- Pierwszy raz słyszę żeby komuś zmienił się kolor oczu - powiedziała, nie wiedząc jak pomóc przyjacielowi
- Nie znasz, gdyż mi się wydaje że to fizycznie nie jest możliwe - odpowiedział Rahn siadając na łóżku - może przejdę się do jakiegoś okulisty?
- Jak widzisz tak samo to chyba nie ma problemu, jeszcze Cię uznają za jakiegoś świra i odeślą do wariatkowa. - zaśmiała się Tia
Do pokoju ktoś zapukał i wszedł, był to chłopak Tii.
- Cześć wam, Oooo.. Piwko, też przyniosłem - uśmiechał się Marh
Podszedł do dziewczyny i pocałował ją.
- Cześć - odpowiedziała - siadaj, chcesz szklankę?
Rahn został z nimi jednak krótko, nie znosił Marha, uważał że Tia dobrała sobie złego faceta. Choć Marh starał się być w porządku, to jednak był zazdrosny o swoją dziewczynę i często sypał do Rahna głupimi podtekstami. Tia starała się być fair wobec nich, na przykład nie stawać po jednej ze stron. Bardzo sobie ceniła przyjaźń ze starym znajomym toteż nie chciała z niej tak łatwo rezygnować.
Rahn wkurwiony wrócił do akademika, nie myślał jednak o Tii, tylko o swoich oczach.
Od razu po wejściu do akademika sprawdził na necie czy tęczówki mogą zmieniać kolory. Uspokoiły go wypowiedzi różnych osób na forach, że to zależy od diety, jakiś chorób, zwykle się to nie zdarza, ale może.
Rahn stwierdził, że skoro ostatnio czuł się gorzej, to może coś w tym jest. Resztę wieczoru spędził nakurwiając w jakąś strzelankę z kumplami.
Published with Blogger-droid v2.0.4
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz