wtorek, 17 kwietnia 2012

Matka spoglądnęła na Rahna, widać było, że chociaż ich sytuacja była nieciekawa miała nadzieje w sercu.
- Rahn, na wszelki wypadek musisz się nauczyć kilku formuł kontrolowania mocy, aby w razie czego chociaż próbować się obronić. Niestety musisz się tego uczyć na sucho. W domu mam moje stare notatki, które przechowywałam dla ciebie w razie gdybyś odzyskał moce. Chodźmy do domu.
- Czekaj - zaprotestował - co oni zrobili ciotce?
- W zasadzie to nic szczególnego, w zasadzie to ludzie nazwaliby to pluskwą. Ciotka na razie się nie będzie z nami kontaktować, aż to zaklęcie nie rozproszy się.
- Jeszcze jedno mnie zastanawia. Jak aktywować kryształ remedenów?
- Tego niestety nie wiem Rahn - odpowiedziała matka - to starożytna rasa, więc nie wiec mam na jej temat mało informacji.
- Może mógłbym im pomóc?
Kobieta spochmurniała.
- Nie, nie pozwalam Ci na nic takiego, wybij to sobie z głowy, zaklęcia które mam zapisane i których używam to jedynie marna namiastka możliwości maginów. Chodź, bo już jest późno. Pamiętaj, poza tym miejscem nie możemy sobie pozwolić na takie beztroskie gadanie o twojej rasie i magii. W domu dam Ci notatki, musisz ich pilnować, żeby nikt ich nie dorwał.
- Dobrze, będę pamiętał.
Wyszli z lasu, wrócili w domu. Tam matka wręczyła Rahnowi dwa olbrzymie tomy zapisane odręcznymi notatkami. Jak na coś co utrzymywała zawierało proste rzeczy, objętościowo zniechęcało do czytania. 
- Szkrobałaś jak kura pazurem - podśmiewywał się z niej Rahn. Matka popatrzyła tylko na niego karzącym wzrokiem. Rahn przekartkował wszystko, oprócz tekstu zaklęć i działania były niekiedy wyrysowane pozycje, ułożenie rąk, dziwne znaki podpisane np."runa katalizacyjna". Wszystko było szczegółowo opisane i podzielone pod względem żywiołów. Dodatkowo każde zaklęcie miało czasami kilka różnych wersji ułożenia dłoni i pozycji. Pod koniec było kilka zaklęć oznaczonych "zaawansowane", często wymagały one jednak większej liczby maginów do rzucenia, znalazło się też tam zaklęcie podróży międzywymiarowej. Rahn przeglądał to wszystko w łóżku, aż zmęczony zasnął nad notatkami.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz